niedziela, 18 stycznia 2015

{the perfect duo: pink & gray}







płaszcz, spódnica | coat, skirt - Mohito
sweter, torebka | sweater, bag - Zara
botki | boots - Bata

wtorek, 13 stycznia 2015

{codziennie budzę się piękniejsza, ale dziś to już przesadziłam}

Szczerze bym chciała mieć takie poczucie, że z każdym porankiem pięknieje. Niestety, pozostaje to jedynie w sferze marzeń. Nie ma co ukrywać - rano ładne są tylko małe dzieci ;)
O 7:00 patrzę w lustro i nie przypominam sobie, żeby bywały dni w których byłam w lepszej formie... Nie... Ja myślę o Charlize Theron i o tym jak wygląda w reklamie perfum J'adore... O Penelope Cruz, która nawet z papierosem wygląda seksownie... O Angelinie Jolie, która przy szóstce dzieci ciągle zachwyca...
Tak. Właśnie  wtedy myślę o tych wszystkich kobietach, zamiast od razu przypomnieć sobie pijaną Lindsay Lohan.
Po pół godzinie moja twarz zaczyna przypominać tę, którą kojarzą ludzie, a ja odzyskuje na tyle świadomość, żeby przypomnieć sobie Joannę Horodyńską. Spotkałam ją kiedyś na dworcu o 5:30 i dopiero o 5:33 zorientowałam się, że to ona... Mimo, że dla mnie prezentuje raczej to co ma sobie (i nic więcej), to w tamtym momencie wydała mi się jakaś bliższa memu sercu. Ot, nawet tak medialna persona, ma przebarwienia na twarzy. I krochy. 
Przez chwilę nawet ją polubiłam.
Przez chwilę... Bo potem znów przeczytałam jej "złote myśli" i pomyślałam, że z jej pewnością siebie musi być lepiej niż z moją. A może już wcześniej miała taki t-shirt i powtarzała sobie ten tekst od dziesięciu lat...? W końcu kłamstwo powtórzone tysiąc razy staję się prawdą... ;).
Ja w każdym razie pracuję dalej nad sobą. Właśnie rozważam zainwestowanie w piżamę z napisem: "Jest rano, a ty i tak wyglądasz lepiej niż księżna Kate. (sic!)"



To był jeden z tych gorszy dni...





kurtka | jacket - Primark
koszula, czapka | shirt, beanie - H&M
t-shirt - Bershka
jeans - Zara
botki | boots - River Island
plecak | rucksack - Reserved