środa, 3 lutego 2016

{tłusty czwartek inaczej}

Co robić, żeby nie tyć?
Nie jeść. 
Odpowiedź jest taka prosta... Ale robi się pod górkę w takie dni jak ten - Tłusty Czwartek. W tym roku zaskakująco szybko.
Za szybko.
Mam wrażenie, że dopiero co pozbyłam się (albo i nie...) tego WSZYSTKIEGO po świętach, Sylwestrach itd... a tu znów okazja. I te przesądy: Jedz, bo rok będzie chudy! Jedz, bo nie będziesz mieć pieniędzy! Przysięgam - to musieli wymyślić sami cukiernicy.
I teraz człowieku stajesz na rozstaju - czy mieć dużo w portfelu, czy w dupie.
Tego typu refleksje pozostawiam już Wam i Waszej wadze. Ja mam dla Was coś innego.
Nie, nie, nie. Żaden plan treningowy. Żaden przepis na bezglutenowe, bezcukrowe, bezmarmoladowe, bezlukrowe, beztłuszczowe pączki.
Podsyłam Wam listę pięciu moich ulubionych filmów o gotowaniu. Zawsze lepiej patrzeć na to jak tyje ktoś inny, niż Ty ;P
Zaczynamy!
***

MIEJSCE V
JULIE&JULIA


Dwie kobiety. Dwie historie. Dwa światy: przeszły i teraźniejszy.Osią filmu jest wydana w 1961 roku książka "Mastering the Art of French Cooking" Julii Child (Meryl Streep), zawierających 523 przepisy. Kilkadziesiąt lat później, we współczesnych czasach, wyzwanie ugotowania ich wszystkich, w ciągu roku, podejmuje Julie Powell (Amy Adams). Film uroczo pokazuje "kobiety nieidalne", które odnajdują się w przysłowiowych garach. Nie wiem czy ja się wpisuje w ten wzorzec, ale warto obejrzeć - lekko strawny. W przeciwieństwie do pączków ;)



MIEJSCE IV
FACECI OD KUCHNI


W przeciwieństwie do francuskiej kuchni, ubóstwiam francuskie kino. "Faceci od kuchni" świetnie wpisują się w nurt lekkich komedii, nie wymagających zbyt wielkiego analizowania i wysilania się w doszukiwaniu ukrytych podtekstów. W głównej roli możemy zobaczyć Jean Reno, jako szefa jednej z bardziej liczących się paryskich restauracji. Niestety, nie godzi się on z nowymi trendami - kuchnią molekularną. W tym swoistym proteście dla "kuchni XXI wieku" zaczyna wspierać go Jacky (Michaël Youn) - początkowo typ życiowej ofiary losu, niemniej - z wielkimi ambicjami. Spotkanie dwóch kucharzy powoduje przewrót w życiu jednego i drugiego.


MIEJSCE III
VOLVER


Niektórych może zdziwić, że ten film Almodóvara znalazł się w takim zestawieniu. Gotowanie nie jest tu motywem przewodnim, jednakże prowadzona przez Raimundę (Penelope Cruz) hiszpańska restauracyjka staje się w pewnym sensie jej schronieniem po zabójstwie męża i środkiem na finansowe przetrwanie. Tu też podczas goszczenia filmowej ekipy, Penelope śpiewa przepiękne flamenco. W prawdzie przetrzymywanie ciała męża w chłodni może skłaniać do myślenia, że film to trzymający w napięciu thriller, niemniej to mieszanka gatunków: od czarnej komedii, przez dramat obyczajowy, po historię o duchach. 

MIEJSCE II
CZEKOLADA

Na film trafiłam przypadkowo, całkiem niedawno i wierzyć mi się nie chciało, że umknęła mi produkcja z tak fantastyczną obsadą: Juliette Binoche jako Vianne, Johny'm Deepem jako Rouxem i Judi Dench jako Armand. Historia z jednej strony troszkę naiwna i banalna, z drugiej strony dość skomplikowana. Poruszane są kwestie religii, feministycznego buntu, rozbitych małżeństw, a wszystko to dzieje się we francuskiej stylowej kawiarni w urokliwym Lasquenet. Typ kina familijnego, ale czekolada smakuje zawsze. Bez względu na ilość. I tym razem nie mogło być inaczej...


***

MIEJSCE I 
PODRÓŻ NA STO STÓP


Dawno nie widziałam tak pozytywnej komedii, bez durnych żartów, wulgarnych scen czy dennego scenariusza. Hinduska rodzina, wierząc w swoje kulinarne talenty (szczególnie najstarszego syna Hassana) po ucieczce z Bombaju otwiera restauracje we Francji. Lepiej: otwiera ją na przeciwko ekskluzywnej, liczącej gwiazdkę Michelin, restauracji, prowadzonej przez Madame Mallory (Helen Mirren). Konserwatywnej właścicielce ciężko przychodzi nowe sąsiedztwo spontanicznych, głośnych i kolorowych obcokrajowców. Konkurencja kwitnie a wraz z nią akcja filmu.
Ten film rozgrywa się wokół kuchni, gotowania, restauracji, ale pokazuje przede wszystkim rodzinne wartości w obliczu śmierci bliskiej osoby, biedy, ale i odniesionego sukcesu. Czasami wzrusza, czasami rozbawia do łez. Przede wszystkim niesie coś za sobą - morał.

poniedziałek, 1 lutego 2016

{english tweed}



płaszcz, torebka | coat, bag - Zara
marynarka, sweter | jacket, sweater - H&M
szorty | shorts - vintage
kozaki | boots - Stradivarius 
szal, rękawiczki | scraf, gloves - Mohito
beret | beret - River Island